Koło Miłośników Dziejów Grudziądza Logo KMDG Herb Grudziądza

BIULETYN
KOŁA MIŁOŚNIKÓW DZIEJÓW GRUDZIĄDZA
KLUB „CENTRUM” SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ
Rok XV: 2017 Numer 11 (508)
Data odczytu: 08.03.2017 Data wydania: 08.03.2017

Katarzyna Wełnowska 1058. spotkanie

Prezentacja książki Katarzyny Wełnowskiej Miłość, koty i inne głupoty

Katarzyna Wełnowska (Benita), współczesna poetka tworząca od zawsze. Już w latach młodzieńczych pisywała teksty do szkolnego kabaretu „Lejek”. W konkursie na najpiękniejsze wiersze o miłości organizowanym przez miesięcznik „Sekrety serca” zdobyła jedną z czołowych nagród za wiersz „Mężowi” (Tobie). „Kocie sprawy” też doceniły poetkę za „Dwa koty”. Jest wielką miłośniczką teatru, zaangażowaną w pomoc wolno żyjącym kotom. „Miłość, koty i inne głupoty” jest debiutanckim tomikiem. Wielka optymistka kochająca ludzi, zwierzęta i prawdę, co w barwny sposób ukazuje w swojej twórczości. Priorytety Za pięknie aby się umartwiać I wciąż za mało Aby być szczęśliwą I nie ma za co Życia karać Napiętą idąc wzdłuż cięciwa Za kolorowo, aby było szaro I jest za głośno By się wsłuchać w ciszę czasem I nie za równo Aby mierzyć jedną miarą Wyjadę chyba Dziś do Aspen.... I tam za biało będzie Aby widzieć czarno Za grubo Aby ślizgać się na cienkim lodzie Posiane ziarno Trzeba będzie zgarnąć Spiesząc się przy tym Bo czas to złodziej... Póki czas Zakochaj się w górach i we mnie Nie tylko mam w głowie, te koty Choć pazur ich, drzemie wciąż we mnie Nie kłopocz się, co będzie potem. Zakochaj się w rwącym strumieniu Co ciągle ucieka, przed nami W mym silnym kobiecym ramieniu Gdy skaczesz z kamienia, na kamień A gdy szczyt ze mną któryś zdobędziesz, Gdy w gardle ci zaschnie, To tak dla ochłody, Zapragnij mnie latem I kochaj jak lody. Starość jest okrutna Prosiła mnie kiedyś przyjaciółka miła, Abym coś nie coś o nas, staruszkach wymyśliła. Cóż mogę powiedzieć Pomarszczone ciało Witaminy A I kolagenu mało Włos stracił na blasku Tu i tam są zrosty "Pudrem się przykryje" Bo widoczne krosty A najgorsze, tak myślę To ten chód pingwina Z boku na bok (jak ślisko) I przy tym ta mina Tik nerwowy czy grymas Niekontrolowany? Chyba wiem od czego? Nocy nieprzespanych. I na koniec powiem, że Się pewnie zmienię Bo dojdzie z kichnięciem Aaaa psik! To moczenie Ps. Już napiszą Pomarszczone paluszki Trzymajmy się razem (lub łaski) My, pięćdziesięcioletnie staruszki. Kto kot? Kto mnie budzi wcześnie z rana, I się mości na kolanach? Potem mizia się o szyję, I zagląda czy ja żyję? A gdy z kawą sobie siadam, Kto mi włazi na iPada? Kto się czuje urażona, Czy ważniejszy wiersz czy ona? Ignorancja w grę nie wchodzi Bo "kartkowy" to jest złodziej Bywa siedzi już w śmietniku, Wierszy, może z pół tomiku. Choć swe pochodzenie skrywa, Psycholożką się nazywa. W mig wyczuwa me nastroje, Gdy raduję się, gdy boję. Już z ciemności się wyłania, Jest pod ręką do głaskania. Gdyś jest gościem w domu moim, Ona już przy Tobie stoi. Z nieśmiałością patrzy w oczy, I w sekundę już uroczy. I jak ma to kocię na imię, Co zawsze jest ze mną I przy mnie? Zasłyszane przez ścianę Fałsz, obłuda Łyk zazdrości Anulacji znajomości Lód spojrzenia Tona złości Anulacji znajomości Czarne kwiaty, Myśli czarne Tłumaczenia już na marne. Zdarte buty Zdarte głosy Wypalone papierosy I rozmowy od niechcenia Anulacji przebaczenia. Koci czas Wieje za oknem Pancio wiatr A mnie jakoś ckno do lata I gdyby nie mój koci świat Miałby mąż żonę wariata I kicia mizia się o rękę A ręka głaszcze czule Znowu mam w sierści Moją sukienkę A Ty swą białą koszulę. I znów szaleje biała szaruga Ostatni liść klonu tańczyć A w domu Kicia znacząco mi mruga W zapachu pomarańczy. Jesień za oknem ciężkie chmury leżące na kominach a na kolanach kicia moja i Twoja psina Liście tak samo spadają na uszach diamenty się mienią I całkiem mi fajnie z ta Moją jesienią.

Redakcja: Tadeusz Rauchfleisz, Janusz Hinz, KMDG. Logo KMDG wykonał Grzegorz Rygielski.